czwartek, 6 września 2012

Ulubieńcy lata - zostają ze mną na dłużej.....

Nie ma co ukrywać że czas wakacji dobiega końca. Pogoda za oknem zwiastuje, że za niedługo pojawi się u nas szara jesień i mroźna zima:( niestety
Ja zostanę jeszcze przy lecie, przedstawiam Wam kosmetyki, które poznałam latem i się zakochałam zatem zdecydowanie kwalifikują się na pozostanie dłużej u mnie niż tylko letnią porą.

 Zacznę od kosmetyków pielęgnacyjnych.
Wszystkim którzy borykają się z przesuszoną skórą stóp,  polecam odkryty całkiem niedawno bo jakoś 2 tygodnie temu w Rossmanie krem regenerujący firmy Lirene. Krem polecany jest do skóry popękanej i przesuszonej. W swoim składzie zawiera 30% stężenie mocznika, który zmiękcza i wygładza skórę stóp. Minusem kremu jest jego zapach, ale tak chyba właśnie pachnie mocznik,
Koszt kremu którego jest 75ml to około 9 zł.
Jak dla mnie krem jest rewelacyjny spełnia obietnice producenta - nawilża ładnie stopy i co najważniejsze regeneruje naskórek.

Kolejną rzeczą którą namiętnie będę stosować w chłodniejsze dni jest olejek do pielęgnacji ciała rossmannowskiej marki babydream. Ja go stosuje po kąpieli na lekko zwilżone ciało, bardzo ładnie nawilża i pozostawia lekki film na skórze, najczęściej stosuję go na noc. Bardzo przyjemnie pachnie. Ma krótki skład za co go lubię - w sumie to zawiera same olejki (migdałowy, macadamie, jojobe, olej słonecznikowy i sojowy) oraz witaminę E. Olejek nie jest perfumowany i nie uczula.
Polecam nie tylko kobietą w ciąży .... na pewno będę do niego wracać.

Cena to 12 zł za 250ml.
Woda termalna firmy Avene dla wrażliwej skóry. Bardzo przyjemny produkt na upalne  letnie dni. Obecnie  stosuję wodę rano na twarz, ale także używam jej jeżeli chcę malować cieniami na sucho, wystarczy spsikać pędzelek i mamy możliwość wykonania makijażu cieniami na mokro.
Ja swoją ostatnio zakupiłam na promocjach w Superpharmie za 9 zł pojemność 150ml.

Mój ulubiony krem do twarzy na letnie dni to Clinique dramatically different moisturizing gel, do cery mieszanej i tłustej. Jak dla mnie świetnie matuję cerę, fantastycznie łączy się z podkładem z Estee Lauder, ładnie nawilża .
Mój produkt nie jest pełnowymiarowy zakupiłam go jako podróżny zestaw kosmetyków, gdzie był także tonik oraz żel do mycia twarzy.
Niestety zostały mi już jego resztki także trzeba będzie się zaopatrzyć w pełnowymiarowy produkt.

Kolejnym produktem niepełnowymiarowym, który zdecydowanie jest moim faworytem to podkład Estee Lauder Double Wear Light SPF 10 kolor Intensity 2.0
Jest zdecydowanie lżejszy niż tradycyjny Estee Lauder, mimo to dobrze kryje i matuję cerę. Nadaje ładny naturalny wygląd.Nie polecam tego kosmetyku do cery suchej, gdyż ma tendencję do podkreślania skórek.
Nie spływał w upalne dni chociaż nie ukrywam, że kiedy miałam wolne a było 30 stopni na zewnątrz po prostu się nie malowałam.
Podkład zakupiony w Douglasie za 39 zł pojemność 15ml, podkład jest bardzo wydajny mam do od czerwca i nadal go stosuję.

Z kolorówki, urzekł mnie cień marki my Secret  kupiony w drogerii Natura za około 5zł. Kolor to jasny perłowy złotawy beż ( nr 102), nie posiada drobinek brokatu. Nie osypuje się, ładnie rozprowadza na powiece ( z bazą utrzymuję się cały dzień ) bez bazy nie próbowałam ponieważ moje powieki nie są obiektywne pod względem trwałości cieni. Moje powieki tylko i wyłącznie z bazą utrzymują cienie tam gdzie ich miejsce.

Do tego cienia używałam eyelinera long-lasting z Sephory w kolorze Navy black, czyli bardzo ciemny granat. Jestem pod ogromnym wrażeniem trwałości tego eyelinera, zazwyczaj wszystkie kredki, eyelinery nie dawały rady na moich powiekach i niestety się odbijały, czego nie cierpię. Ten eyeliner jest nie do zdarcia , szybko zasycha nie odbija się, pędzelek jest idealny do robienia kreski cieńkiej przy samej linii rzęs jak i grubszej. Mój zdecydowany faworyt!!! Polecam
Koszt to 39 zł niestety nie wiem jaka jest pojemność tego kosmetyku, ale i tak warto.

Polubiłam także róż universe marki Joko kolor o nr. J 373. Który ładnie rozświetla cerę, więcej o nim możecie poczytać w poście o rozświetlających różach

Do grona towarzyszy na jesienne dni dołączył lakier do paznokci z firmy Essence nude glam kolor 04- iced latte, który bardzo ładnie i naturalnie wygląda na paznokciach idealny "nudziak" do pracy. Zaskoczeniem była jego trwałość bo trzymał się bez odpryskiwania 3 dni.
Zakupiony w Douglasie za 5,99  poj. 5 ml

A u czy Was kosmetyki letnie przechodzą do kolejnej pory roku?

  

5 komentarzy:

  1. Często mi się tak zdarza, że letnie kosmetyki przechodzą do innych pór roku :))

    OdpowiedzUsuń
  2. latem najważniejszy jest balsam, bo wtedy skóra przez promienie uv staje się wyjątkowo sucha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podczas ciąży używałam ten olejek do ciała Babydream do nawilżania skóry na brzuchu i byłam bardzo zadowolona. Super się sprawdził
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest u Ciebie dużo pożytecznych porad :)

    OdpowiedzUsuń