sobota, 27 października 2012

Trzy ulubione kosmetyki do rzęs

Ach te rzęsiska, która z nas nie marzy o długich do nieba pięknie podkręconych rzęsach???
hmmm Ja na pewno. Sama posiadam dosyć mało efektowne krótkie rzęsy ,dlatego nie wyobrażam sobie makijażu bez trzech kosmetyków, które pokochałam a co najważniejsze pokochały je moje rzęsy i nie zrujnują dla naszego portfela.

1. Pierwszym zdecydowanym faworytem jest po prostu zalotka. Wiem wygląda jak narzędzie tortur sama miałam do niej sceptyczny stosunek i nie używałam jej. Leżała sobie w moim kuferku do czasu, kiedy postanowiłam dać jej szansę. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam co zwykła zalotka za jakieś marne 10zł kupione w H&M czyli made in China potrafi zdziałać z rzęsami. Zdecydowanie pięknie je podkręca i daje pole do popisu dla maskary.


2. Chyba nie ma kobiety na tym świecie, która w swojej kosmetyczne nie posiadałaby cudownego wynalazku jakim jest tusz do rzęs. Już w starożytności chciałyśmy kusić spojrzeniem i wtedy używano do tego celu sadzy zmieszanej z oliwą oraz z odrobiną białka dla lepszego efektu usztywnienia. Ach czego nie zrobimy aby być piękne;)
Wynalazcą tuszu do rzęs  a raczej rewolucyjnej szczoteczki do precyzyjnego nakładania tuszu był założyciel firmy Maybelline T.L. Williams. Nazwa firmy powstała od imienia jego siostry która go zainspirowała do stworzenia tego produktu.
Obecnie rynek kosmetyczny oferuje nam sporą gamę tuszy do rzęs, które są do zadań specjalnych.
Ja szukałam tuszu, który przede wszystkim wydłuży rzęsy, podkręci i je podkreśli głęboką czernią i nie będzie się osypywał. Itak to całkiem przez przypadek na promocji w Rossmanie natknęłam się na tusz L`Oreal, Lash Architect 4D (Podkręcająco - wydłużający) który był w promocji czyli za ok 36zł. Okazało się, że tusz bardzo fajnie działa na moich rzęsach i faktycznie je wydłuża i podkręca obecnie zużywam już 2 opakowanie i będę do niego wracać. Ma cudne opakowanie piękny głęboki kolor czerni, nie osypuje się, nie skleja rzęs, aczkolwiek muszę przyznać, że na początku musiałam się nauczyć używać tego tuszu oraz szczoteczki aby rzęsy nie były sklejone.
Uwaga do wszystkich użytkowniczek tuszy! trzeba pamiętać aby szczoteczkę raz na jakiś czas oczyszczać z nadmiaru tuszu , aby się nie tworzyły grudki.

3. Ostatni kosmetyk -  to pielęgnacja rzęs czyli L`Biotica Regenerujący krem do rzęs.
Bardzo przyjemny naturalny olejkowy skład:
Petrolatum, Oleum Ricinic, Virginale Oil, Paraffinum Liquidum, Olea Europaea, Serenoa Repens, Macadamia, Ternifolia Seed Oil, Buxus Chinensis (jojoba Oil) Polyglyceryl, Pantenol.

Kremu używam na wieczór, nakładam go tuż przy linii rzęs a także na moje brwi. Efekt jaki zauważyłam to zdecydowanie mniej rzęs mi wypada, rzęsy stały się dłuższe i bardziej odżywione. Krem jest bardzo wydajny, ale trzeba pamiętać o regularnym w miarę możliwości stosowaniu go , efekty zauważyłam po około 4 tygodniach.
zatem połączenie trzech wyżej wymienionych kosmetyków do rzęs daje przyjemne efekty. Zdecydowanie zalotka wraz z tuszem i kremem do rzęs daje radę i moje rzęsy stały się bardziej wyraziste.
Jestem 3 razy na TAK!




A jakie są Wasze ulubione kosmetyki dorzęs?

8 komentarzy:

  1. Jakoś nie mogę się przekonać do zalotki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala też tak miałam dopóki nie spróbowałam:)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę sobie zakupić to słynne narzędzie tortur. "Spróbowałam" od siostry i mi się spodobało :D

    OdpowiedzUsuń
  4. L'Biotici nienawidzę - strasznie zniszczyła moje rzęsy - połowa wypadła i odrosnąć niestety nie chciała :/ Dopiero inna odżywka mi je naprawiła. A zalotkę lubię jednak ona podkręca moje proste jak drut rzęsy tylko jeśli ich nie pomaluję później tuszem, bo jeśli to zrobię efekt podkręcenia natychmiast znika :O

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię ten krem do rzęs, a zalotki nigdy nie stosowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zalotka jest przedmiotem, bez którego nie potrafię już żyć ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. krem stosuję od jakiś 2- 3 tygodni. Jak na razie średnio z efektami, ale zobaczymy jeszcze mało czasu minęło. Mam nadzieję, że też będę zadowolona

    OdpowiedzUsuń